Wrzesień 2019 rok
01.02.22 - 14.03.22
          
[8 I]
16 VII
[28 I]
Urodziny Rachel
Wątek otwarty dla wszystkich
06 IX
[03 III]
Lekcja Numerologii
Lekcja dla VII rocznika
0000
0000
0000
0000
  Kolejny rok dobiega końca.
  Rok, który był wyjątkowy, taki w którym wiele się zmieniło, ale też taki, który przynosi nadzieję na nowy, lepszy początek.
  Przede wszystkim nasza Hogwarcka kadra uległa dużemu przerzedzeniu. Przeciwko dyrektorowi Darby’emu wystosowano zarzuty korupcji, nepotyzmu jak i ogólnego łamania prawa, w które zamieszanych było część nauczycieli. Z powodu licznych skandali został on odsunięty od władzy, a w miejsce profesorów ściśle współpracujących z nim, zatrudniono nowych. Mamy wciąż z tego powodu braki w kadrze, ale nowa pani Dyrektor robi co w jej mocy aby Hogwart stał się lepszym miejscem.
  Nadszedł też czas aby ogłosić wyniki na które wszyscy czekali — kto zdobywa Puchar domów?
  Z radością pragniemy ukoronować dom, który zdobył największą ilość punktówy, wykazał się wkładem i zaangażowaniem w życie swojej małej społeczności i doprowadzili ją na szczyt. W tym roku szkolnym zwycięzcą z 1062 punktami zostaje Hufflepuff! Wszystkim mieszkańcom domu Borsuka gratulujemy, a pozostałych zachęcamy by podążali ich śladami. Drugie miejsce z 989 punktami zajmuje Ravenclaw, trzecie miejsce z 874 punktami Gryffindor i czwarte miejsce należy do Slytherinu z 834 punktami.
  Lato nadchodzi, wszystkim wam życzymy mnóstwa przygód, dobrej zabawy i wypoczynku. Pragniemy was jednak prosić o roztropność i uwagę, byśmy mogli się spotkać wszyscy po wakacjach. Na wyspach dzieje się wiele dziwnych rzeczy, uważajcie na siebie, nie podejmujcie zbędnego ryzyka i przede wszystkim pamiętajcie, że to od waszych decyzji zależy, czy uda wam się spędzić szczęśliwe lato.

EpiskeySala lekcyjna I
#1
Sala lekcyjna
Jedna ze starych klas do warzenia eliksirów, zaadaptowana na salę do nauki innych przedmiotów. Od listopada 2018 roku, miejsce odbywania się większości lekcji Zaklęć. W klasie zawsze znajduje się dostateczna ilość ksiąg, kilka zielonych tablic, regały na książki i inne przyrządy oraz pochodnie, dające dostatecznie dużo światła by uczniowie mogli swobodnie pracować. Podłoga jak i ściany są wykonane z kamienia, a przez większość roku panuje tu chłód.
Odpowiedz
#2
13/05
godziny popołudniowe - ładna pogoda, chociaż nieco chłodno. Dodatkowo w lochach jest zdecydowanie zimniej niż w reszcie zamku




Odette była w wyśmienitym humorze od samego rana. Gabinet był przygotowany i jeszcze udało jej się zdobyć bukiet pięknych i świeżych kwiatów, które umieściła w jednej ze swoich zabytkowych waz. Cenniejsza pamiątka po drugim mężu, który, tyle dobrego, miał jakikolwiek zmysł estetyczny z którego potrafił robić użytek. Czasami. Jemu pokazała drzwi, ale naczynie zostało i stanowiło jedną z najważniejszych ozdób nowego gabinetu. Nie uczyła długo, ale zdążyła się przyzwyczaić do pomieszczenia, które było tylko i wyłącznie jej. Wspaniała, ach, wspaniała sprawa. No i oczywiście zastrzyk galeonów, sykli i knutów, co oznaczało ponownie większe zakupy. Jak za starych czasów, gdy nie trzeba było tyle pochylać się nad kociołkiem. Odette oczywiście to lubiła, ha, ona to KOCHAŁA, lecz jak to bywało z miłością, miała one również swoje gorzkie oblicza.
Ubrała na siebie dopasowaną szatę z gorsetem i paskiem, który lubił w akompaniamencie chichotów owijać się wokół gibkiej kibici czarownicy, podkreślając wszelkie atuty. No bo nieważne czy miało to być wielkie wyjście do opery centaurów, czy na lekcję indywidualną, Odette musiała wyglądać porządnie. Zawsze i wszędzie.
Sprawnie różdżką urządziła swoje porządki w starej sali lekcyjnej, uznając, że ktokolwiek będzie następnym razem przeprowadzał tam zajęcia to sobie poradzi. Ewentualnie poprosi woźnego jak nie będzie miał humoru lub ją o specjalny eliksir i od razu z lżejszym sercem będzie mógł przystąpić do pracy. Dzisiejszego popołudnia był specjalny czas dla zaangażowanych jednostek najwyraźniej oczarowanych woniami eliksirów, więc nie mogła zawieść oczekiwań i musiała trochę pozmieniać. Kociołki trzy znalazły się na środku, potężną tablicę ustawiła z pomocą Wingardium Leviosa, tak jak najdłuższy stół, a reszty z pomieszczenia przeniosła do jednego ze schowków. Z trudem, bo z trudem, ale pomieściła wszystko. Wierzchem dłoni ukrytej w skórzanej rękawiczce koloru zielonego otarła pot z czoła i poprawiła swojego koka. Po krótkiej chwili podyktowała białej kredzie instrukcje, co do treści, jaka miała się znaleźć na płycie. Część słów zamaskowała z pomocą prostego zaklęcia, a resztę pozostawiła do odbioru. Stanowiło to rysunki i odnośniki z pomysłami, co do zagadnień, które miały zostać dziś omówione i zrealizowane. Jako że miała mieć do czynienia z dwójką uczniów z tego samego rocznika to ułatwiało jej zadanie. Pojawiła się więc kręcona senna strzałka odnosząca się do eliksirów snu, kropki układające się w kość, co łączyło się z eliksirami zdrowotnymi i antidotami, bazgroły, tworzące wreszcie kociołek, kierujące się do przygotowania teoretyczno-praktycznego, krzywe kreski zmieniające się w proste i prowadzące do eliksirów modyfikujących wygląd i wielkie koła nachodzące na siebie i strzelające do eliksirów psychologicznych. Słysząc jak otwierają się drzwi, złapała się pod boki i przywitała ich z delikatnym uśmiechem.
- Wchodźcie, wchodźcie śmiało. Dzień dobry. Dobrze was widzieć. Jak coś nie musicie łapać żadnych pergaminów i piór. Dacie pewnie radę bez tego - stanęła przed swoim kociołkiem i poczekała, aż wykonają jej polecenie. - Mamy dzisiaj parę możliwości. Od was zależy, czemu się skrupulatniej przyjrzymy. No to co? Zaczynamy? Od razu jak coś wybierzecie to wyjaśnijcie na czym to polega lub przynajmniej spróbujcie. Spokojnie, nie muszą być to długie wypowiedzi. Można się dodatkowo oprzeć o inne dziedziny, skarby małe.
Zdrobnienia różnego rodzaju były dla Odette typowe. Tak samo jak zapachy. Dzisiaj otaczał ją jaśmin wymieszany z księżycową rosą.



Korzystajcie z czego chcecie. Możecie tworzyć też własne treści. Podsyłam, bo może się przydać. Jest tam więcej treści jakby co! Można z pewnością coś znaleźć dla siebie.

Jeśli jakiś temat się powtórzy, automatycznie się uznaje, że postać wybrała tema znajdujący się pod oczkiem wyżej.

@Curtis Howell - jako że posiadasz stopień zaawansowany, masz możliwość wybrania dowolnej kategorii. Rzut nie jest obowiązkowy
@Silvaria Nassari - rzut na temat jest wymagany

Należy wykonać rzut k5.
1 - eliksiry snu
2 - eliksiry psychologiczne
3 - eliksiry zdrowotne i antidota
4 - przygotowanie teoretyczno-praktyczne (dowolny eliksir o poziomie podstawowym)
5 - eliksiry modyfikujące wygląd

Nie każe wam rzucać na atrakcje ani nic, ale jak chcecie się sprawdzić pod względem teoretycznym i mieć podpórkę w postaci kości to wykonajcie rzut k100. Im wyższy wynik tym lepiej.
[Obrazek: tuINYHj.gif]

Strawberries, cherries and an angel's kiss in spring
My summer wine is really made from all these things
Take off your silver spurs and help me pass the time
And I will give to you summer wine
Odpowiedz
#3
Rzut d5: 2

Rzut d100: 20



Wiedziała dokładnie czego chce od życia. Ustawiła poprzeczkę wysoko i skupiona na jej pokonaniu, szczebel, po szczebelku pięła się coraz wyżej. Teraz przyszedł czas na indywidualną lekcję z eliksirów. Nieszczególnie specjalizowała się w ich temacie, ale nie z uwagi na brak zainteresowania, a raczej na brak godzin w dobie. Eliksiry zawsze sprawiały wrażenie źródła bardzo potężnej wiedzy i umiejętności, która zachęcająco patrzyła na Silvi spod nawału tysiąca innych zajęć. Kusiły swoimi sekretami i co raz zaskakiwały możliwościami. Jednak Panna Nassari całe swoje serce oddawała już magii rytualnej, zagłebiając się w jej ciemniejsze zakątki, a jednocześnie próbując poszerzyć wiedzę z zielarstwa i starożytnych run. Gdyby tylko dołożyć te parę godzin do doby, na pewno złapałaby się za eliksiry.
Na dzisiejszą lekcję zabrała ze sobą podręcznik do zajęć, pergamin i pióro. Nałożyła szkolną szatę na zgniło-zieloną sukienkę i upięła wysoko włosy, aby żaden kręcony kosmyk nie miał prawa znaleźć się w kociołku z eliksirem. Pałając czystą nienawiścią do spóźniania się na zajęcia, zjawiła się przed salą parę minut przed umówionym czasem. Słysząc szykująca się do zajęć Profesor Odette, usiadła na ławeczce przed drzwiami i postanowiła poczekać na Curtisa. Zanim jednak zdążyła założyć nogę na nogę, chłopak pojawił się u jej boku. Krótko skinęła głową na przywitanie.
- Gotowy na zajęcia? Wszystko w porządku? - zapytała bardziej z grzeczności niż zainteresowania. Tak zwane rozmowy o pogodzie nigdy nie były jej specjalnością i zwykle trzymała się od nich z daleka, przez co mogła sprawiać wrażenie zimnej i zamkniętej. I chociaż z Curtisem należeli do jednego rocznika i mieli wiele zajęć razem, zwróciła na niego uwagę dopiero gdy dołączył do koła magii rytualnej. Nic dziwnego. Chłopak raczej zachowywał się stonowanie, cicho i wtapiał w tłum innych uczniów. Poza tym był krukonem.
Kiedy weszła do sali, pierwsze co wpadło jej w oczy to jak zwykle - wyglądająca olśniewająco Pani Profesor. Kolejny argument do przychodzenia na lekcje eliksirów. Gdy jej oczy nacieszyły się już widokiem nauczycielki, przeniosła je w stronę tablicy starając się zebrać wszystkie informacje w całość i na ich podstawie - wywnioskować temat zajęć.
Podążając za instrukcjami Pani profesor, Silvi wybrała pierwszy temat, który pojawił się w jej głowie - eliksiry psychologiczne.
- Jeżeli to możliwe, chciałabym przyjrzeć się bliżej eliksirom psychologicznym. Jeżeli dobrze rozumiem, są to eliksiry które wpływają na odczuwanie i postrzeganie, tak? Np. eliksiry powodujące smutek czy inną konkretną emocję?
Chciała podać przykład, naprawdę, ale chyba znajdował się na czubku jej języka.

@Curtis Howell
@Odette Kennedy
Just walking away from your drama

[Obrazek: tumblr-61cc7ea76462d35dad0e834147a4675a-...14-400.gif]
Odpowiedz
#4
Rzut d5: 3

Korzystam z przywileju!
Rzut d100: 17


Nie miał sprecyzowanego planów na przyszłość, wciąż błądził po omacku. Szedł po najniższej linii oporu; jego zainteresowania skupiły się wokół tych przedmiotów, do których miał dryg i które nie wymagały od niego długodzinnych, monotonnych posiedzeń w bibliotece. Wyjątkiem wymykającym się spod tej reguły były rytuały magiczne - fascynowały go do tego stopnia, że, by zaspokoić swoją rosnącą ciekowość, musiał sięgał po informacje poza podstawy programowej. Z drugiej strony miał to szczęście, że nie musiał zbyt długo ślęczeć nad opasłymi księgami, przyswajał sobie wiedzę w dość zadowalającym tempie, dzięki czemu uniknął powtarzania klasy po wypadku, który wyłączył go z życia publicznego na okres trzech miesięcy. Eliksiry były tą dziedziną magii, z którą radził sobie całkiem dobrze, acz bardziej do teorii, wolał praktycznie podejście do tematu, dlatego poprosił o lekcje indywidualną. Pod okiem Pani Profesor eksperymentowanie z wywarami spełniało wszelkie normy bezpieczeństwa. Nie wspominając już o tym, że dawały dużo możliwości.
Pokonując kolejne piętra, wybierając mniej uczęszczane przejścia, nawet dwie drogi na skróty, nie natknął się ku swojej ogromnej uldze na nikogo. Dzisiaj wskaźnik jego nastroju spadł poniżej zera, więc nie miał ani siły, ani ochoty na spotkania towarzyskie. Przed opuszczeniem dormitorium upewnił się co prawda, że wziął odpowiednią dawkę leków, ale one nie utrzymały jego samopoczucia w ryzach, najbardziej obawiał się szwankującej koncentracji, ale póki unikał gwarnych miejsc oraz lwiej części znajomych, radził sobie nie najgorzej. Ostatecznie zameldował się przed klasą lekcyjną dwie minuty przed czasem. Odnotował obecność Silvarii, z którą komunikował się głownie w sprawie koła magii rytualnej, wtedy w zasadzie ich znajomość weszła na szczebel wyżej. Przywitał się z nią krótkim "cześć".
- Zwarty i gotowy, a samopoczucie rewelacyjne - odpowiedział oszczędnie, złe samopoczucie chowając w wiarygodnym uśmiechu, jaki ukształtował się na jego ustach. Kłamanie jak z nut opanował do perfekcji, a na każdym kroku pojawiała się okazja, by przetestować to w praktyce. - A ty jak się masz? - zapytał ją, zanim podszedł do drzwi. Otworzył je, puszczając ją przodem, jak to miał w zwyczaju.
Wchodząc do środka, zamknął za sobą drzwi. Pani Profesor swoją piorunująca prezentacją jak zwykle przykuwała wzrok. Powitał ją krótkim "dzień dobry", rozglądając się krótko po pomieszczeniu. Nie zabrał głosu jako pierwszy, ustępując w tym względzie Ślizgonce.
- Mnie ten temat interesuje w równym stopniu co Silvarię, zatem to na nim możemy się skupić - po chwili wyraził aprobatę konceptem przedmówczyni, choć w kręgu jego zainteresowań znajdował się głównie eliksir wzbudzający euforię. Podziałałby na niego otrzeźwiająco w takim stanie, a może za bardzo zaburzyłby postrzeganie rzeczywistości? Nie przekona się, dopóki nie nawilży nim gardła. Mógł też po ludzku zasięgnąć rady Pani Profesor, ale wolał nie ryzykować. - Zgodnie z definicją do tych typu eliksirów zalicza się eliksiry rozśmieszające, powodujące senność, otumaniające, wywołujące chaos w głowie, uspokajacie i tak dalej - uzupełnił wypowiedź Ślizgonki, głównie po to, by dodac coś od siebie.

@Silvaria Nassari @Odette Kennedy
[Obrazek: lHXf3pA.gif]
We live, we love, we lie
Odpowiedz
#5
Odette rozpierała taka energia, że zaczęła się aż zastanawiać czy nie było to konsekwencją jednego z magicznych wywarów. Biorąc je regularnie, wiedziała, że po pewnym czasie mogła uderzać do głowy lekkomyślność lub któraś z psychoz. Ale nie, to nie mogło być to. Najpewniej winą był zwyczajnie dobry humor, tamte kwiaty w pięknym wazonie i czerpanie pełnymi garściami z życia. Miała go przecież tyle, że nie zamierzała ignorować tak znaczącego faktu odnośnie czyhających na nią za rogiem możliwości. Cieszyła ją również nadprogramowa aktywność uczniów, którzy postanowili dać kociołkom i kiszącym się w nich substancjom szanse. Czarownica doskonale wiedziała, że większość preferowała szybsze rozwiązanie problemów za pomocą zaklęć, ewentualnie gotowych przedmiotów. Nie dziwiło ją to, szczególnie że stereotypy odnośnie przyrządzania mikstur i ich spożywania nadal krążyły po świecie.
Po przywitaniu przyszedł ten wielkopomny moment na wybranie tematu. Jednomyślnie oboje wybrali psychologiczne, co spotkało się z wykształceniem bardziej tajemniczego uśmiechu na twarzy Odette.
- Dobrze mówicie, skarby, dobrze, ale też tu widzicie jest pewien bardzo podstępny myk. Teoretycznie odpowiedź brzmi i tak i nie. Kilka lat temu postanowiono wprowadzić jeszcze bardziej szczegółowy podział i w jego ramach same eliksiry powiązane z psychiką rozdzieliły się na dwa filary - zwróciła się tymczasowo do tablicy, tym razem dając polecenie gąbce, żeby pozbyła się niepotrzebnych elementów. Ściągnęła użyte zaklęcie z jednego fragmentu płyty, żeby zaprezentować im dwie kolumny z narysowanymi przeróżnymi fiolkami przy których, po wskazaniu na nie różdżką, miały się pojawiać skróty myślowe i ich nazwy.
- Spójrzmy na nie dokładnie. Ta po lewej dotyczy eliksirów wpływających na emocje, tak zwane eliksiry emocjonalne, część teoretyków kompletnie pogmatwała kwestie różnicowania psychologicznych składowych naszego zachowania i uznaje to za eliksiry wpływające na nastrój, co nie jest prawdą, ale to już swoją drogą - poruszała ręką czarującą, odsłaniając przed nimi więcej informacji. Kreda dołączyła się do działania, zmieniając sporadycznie swój kolor, żeby lepiej im zapadła w pamięć prezentowana treść. - Ta po prawej skupia się na eliksirach psychologicznych w takim zakresie długiego działania, wręcz stałego w przeciwieństwie do pierwszej grupy, chociaż ja bym w sumie nazwała je właśnie eliksirami nastrojowymi i całość, czyli obie kolumny, ujęła zgrabną klamrą z dopiskiem "psychologiczne". Ogólnie ta właśnie część jest o wiele pojemniejsza - głową skierowała na eliksiry psychologiczno-nastrojowe. - Trochę skomplikowane, prawda? Tak to już jest, że my ludzie lubimy sobie komplikować najprostsze pojęcia. Spokojnie, poćwiczymy to w praktyce, ale najpierw odniesiemy się do podanych przykładów. Eliksir powodujący smutek, odnajdziemy w pierwszej grupie. Przy czym już eliksir depresyjny będzie wliczał się do tej drugiej. Jesteście w stanie mi powiedzieć dlaczego? Na spokojnie, skarby.
Różdżka poszła w ruch i podświetliły się wymienione eliksiry na tablicy na niebiesko wraz z nazwami, przy czym eliksir depresyjny szedł odcieniem bardziej w stronę szarego.
- Ta sama zasada będzie działać w przypadku rozśmieszających mikstur, otumaniających i uspokajających. Te powiązane ze snem trzymałabym je jako te bardziej powiązane ze zdrowiem i antidotami. Wywołujące chaos w głowie... zależy jakiego rodzaju chaos. Czy taki powiązany, przykładowo, z manią czy raczej taki faktyczny, będący utworzonymi miniaturami dziurami w mózgu, bo przy drugim skłaniałabym się już do kategorii trucizn. Ogólnie tak jak w przypadku zaklęć te granice mogą być płynne i się zacierać - uzupełniła, odsłaniając kolejną część tablicy. Posłała im następny uśmiech, tym razem z błyszczącymi oczami. - Przejdziemy sobie do składników. Jak sądzicie, co szczególnie lubi być wykorzystywane do tworzenia eliksirów emocjonalnych i nastrojowych?



Prosiłbym, żeby każde z was wymieniło przynajmniej 3 różne składniki z niewielkim wyjaśnieniem dlaczego, waszym zdaniem, może być przydatne i przykładowo do jakiego eliksiru. Możecie oczywiście wymyślać, bazując na emocjach/uczuciach/nastrojach/zaburzeniach psychicznych.

Czerpcie śmiało z różnych źródeł. Tutaj jest tak ogólnikowo, ale tu jest więcej szczegółów.
Dodatkowo dla ciekawskich.

Jeśli chcecie, możecie się jeszcze pobawić z kośćmi. Rzut k3 na zweryfikowanie faktycznej kategorii do której przynależy wymieniony przez was składnik:

1 - eliksiry emocjonalne

2 - eliksiry nastrojowe

3 - zarówno jedna jak i druga kategoria

@Silvaria Nassari @Curtis Howell
[Obrazek: tuINYHj.gif]

Strawberries, cherries and an angel's kiss in spring
My summer wine is really made from all these things
Take off your silver spurs and help me pass the time
And I will give to you summer wine
Odpowiedz
#6
Postać nauczycielki wydawała się jej wyciągnięta z nierealnego świata. Rozpierała od niej tak pozytywna energia, że nawet zimne serce Nassari musiało poddać się temu urokowi. Na twarzy dziewczyny pojawił się delikatny uśmiech, gdy profesor zwróciła się do nich per “skarby”. Zaczęło się tak ładnie i prosto, a potem kobieta przeszła do dłuższego monologu opisując daną dziedzinę eliksirów i kompletnie gubiąc Silvarię i jednocześnie trochę irytując. Widocznie linia między lubieniem kogoś a irytacja jest bardzo cienka. Tak jak wcześniej, miała wrażenie, że ogarnia całkiem klasyfikacje eliksirów, tak po wypowiedzi profesor, zaczęła wątpić w swoje umiejętności. Wyprostowała się, wzięła głęboki oddech i postawiła skupić swoją uwagę na każdym przekazywanym szczególe.
- Czyli właściwie dalsza kwalifikacja zależy od natężenia i trwałości danego eliksiru? Eliksir smutku wprowadzi daną osobę w taki stan, ale jego efekt szybko przeminie. Natomiast eliksir depresyjny… sama depresja to stan wielkiego smutku, pomieszanego ze strachem i innymi emocjami, których efekt jest długotrwały?
Czy to odpowiedź, czy to pytanie. Trudno powiedzieć. Dziewczyna skierowała swoje oczy w stronę Curtisa szukając jakiegoś potwierdzenia swojej wypowiedzi. Szkoda, że nie ustalili przed wejściem kodu - oczy do góry- dobrze, oczy do dołu - źle, przestań paplać brednie.
Temat teoretyczny w eliksirach to nie coś, co miała na myśli zapisując się na dodatkowe zajęcia. Nie dość, że sama kwalifikacja wydawała jej się mało użyteczna w praktyce, to po prostu chciała zająć się praktyczną stroną eliksirów.
- Hm...ok - mruknęła na pytanie Pani profesor i postukała parę razy paznokciami o blat stołu. Jakimś sposobem wszystkie jak dotąd znane jej eliksiry zniknęły z jej głowy. Null. Zero. Sięgnęła więc po podstawy tego co znała najbardziej - magii rytualnej.
- Np. Lawenda. Używa się jej do czarów i eliksirów związanych z miłością. Płatki róży też pobudzą zmysły jak przy amortencji. Gałązki mięty pieprzowej powinny dodać trochę agresywnego charakteru eliksirowi.
Zrobiła krótką pauzę, aby przypomnieć sobie inne składniki, niekoniecznie roślinne.
- Korzeń waleriany jest używany jako środek uspokajający jak np. przy Eliksirze spokoju.
Oparła się o swoją znajomość eliksirów, after all. Po udzieleniu odpowiedzi przeniosła wzrok na swojego dzisiejszego towarzysza.

@Curtis Howell
@Odette Kennedy
Just walking away from your drama

[Obrazek: tumblr-61cc7ea76462d35dad0e834147a4675a-...14-400.gif]
Odpowiedz
#7
Profesor Kennedy rozwijała jego wszystkie wątpliwości w stopni zadowalającym, więc przeciwieństwie do towarzyszącej mu Ślizgoni, nie drążył tematu, aczkolwiek musiał przyznać, że poruszony przezeń temat był sporą zagwozdką i jednocześnie czymś na wzór drzazgi w palcu dla młodego Krukona, gdyż stany depresyjne nie były mu obce, stały się stałym elementem jego egzystencji. Ich dotkliwy skutek odczuwał w tym momencie na własnej skórze, ale starał się jak mógł, by zapanować nad spadkiem nastroju, a już na pewno nie afiszować się z nim przesadnie, by nie wzbudzić żadnych wątpliwości wśród rozmówców. Jak zwykle zgrabnie balansował między prawdą a kłamstwem, kryjąc wszystko pod utkanym z pozorów płaszczykiem entuzjazmu, który ujawniał się pod postacią uśmiechu.
Nassari posiadała tak barwną i charakterną osobowość, że lwia część uwagi pani profesor skupiła się właśnie na jej niezwykle charyzmatycznej osobie, przez co nie musiał wkładać zbyt dużo wysiłku w kreowanie swojego wizerunku. Pozostawiła mu też miejsce na dokładne przewertowanie swojej wiedzy, dzięki czemu skonstruował w głowie odpowiedzi na pytanie, jakie zadała mistrzyni eliksirów i gdy nadeszła w końcu jego kolej na prezentacje, był ją wygłosić bez żadnego potknięcia i przerw między jedną a drugą kiełkująca się w głowie myślą.
- Korzeń imbiru jest na tyle uniwersalny, że przewija się przez większość eliksirów rozweselających - zauważył, przejmując palaczkę po Silvari. - Wspomaga proces ukrwienia i dotlenienia komórek, dzięki czemu poprawia koncentracje i dodaje energii oraz witalności, przez to jest niezwykle pomocny w stanach przemęczenia nie tylko fizycznego, ale przede wszystkim psychicznego - uzasadnił swój wybór. - Bardziej unikatowym ingredientem jest kamień księżycowy - zaprezentował ten niezwykle finenzyjny minerał, który fascynował go na równi z ugwieżdżonym niebem. - Ma spory wachlarz zastosowań, ale przede wszystkim dodaje pewności siebie, przynosi ukojenie i spokój, ponadto łagodzi stres i uczucie lęku. Przez swoją moc jest wykorzystywany w magicznych rytuałach. Klejnot w odcieniach niebieskiego pomaga w komunikacji, również telepatycznej, więc jest wykorzystywany na wielu płaszczyznach. Kamień księżycowy w odcieniu brzoskwiniowym ma korzystny wpływ na emocje. Kamień w odcieniach bieli wspomaga i ułatwia rozwój duchowy, a minerał w odcieniach szarości wyostrza wizje jasnowidzów.
[Obrazek: lHXf3pA.gif]
We live, we love, we lie
Odpowiedz
#8
Część teoretyczna była czymś, czego Odette nigdy, ale to przenigdy nie opuszczała. Wolała trochę potruć, ale dzięki temu mieć pewność, że poruszała najistotniejsze kwestie, które miały szanse utkwić w głowach uczniów na dłużej. Poza tym zaczęli się zagłębiać w trudniejszą tematykę, która wymagała od nich nie tylko zaangażowania, ale i automatycznych skojarzeń powiązanych ze sztuką warzelnictwa. Z koncepcjami zawsze pojawiały się wątpliwości, szczególnie kiedy wyłaniały się pierwsze zgrzyty w ich definiowaniu, wynikające z odmiennych stanowisk twórców eliksirów.
- Tak, to przede wszystkim. Czas trwania i siła z jaką mikstura oddziałuje na czarodzieja. I bardzo dobry przykład, obrazujący na czym właściwie to polega, przy czym warto zaznaczyć, że stosowanie jednorazowe wywołuje efekt, który w końcu przemija. Przy dłuższym i przede wszystkim regularnym zużywaniu, może doprowadzić do powstania zaburzenia, co niestety nie będzie już takie łatwe do wyeliminowania - odpowiedziała po chwili, po czym zamilkła, kiedy zaczęli omawiać składniki.
- Lawenda przydaje się także do wszelkich eliksirów uspokajających, a niekiedy nawet do pobudzających. Szczególne zastosowanie w eliksirach miłosnych mają jej liście i korzenie. Ale wszystko w odpowiedniej ilości, bo łatwo przekształcić wywar z miłosnego w całkowicie obsesyjny, pozbawiony typowego zabarwienia emocjonalnego. Płatki róży są stosowane także przy eliksirach ekscytacji. Mięta pieprzowa posiada również właściwości oczyszczające i odprężające, co sprzyja przy tworzeniu wywarów oddziałujących na odczuwany ból psychiczny, wycisza i uspokaja. Pozwala też całkowicie oddalić od siebie niekorzystne emocje - uśmiechnęła się do Silvarii po otrzymanej odpowiedzi. - Korzenie waleriany, czy też kozłka leczniczego, mają niesamowitą siłę oddziaływania na mózg, dlatego często stosuje się je do przeróżnych mikstur, najczęściej tych z kategorii nastrojowych. Zgadza się, skarbie.
Odette od razu skupiła się na Curtisie, gdy ten zaczął przemawiać. Sporadycznie poprawiała szatę, analizując podawane szczegóły.
- Dokładnie! Korzeń imbiru można również dodawać do eliksirów mających wpłynąć na ogólną aktywność czarodzieja i pobudzenie komórek do żwawszego działania. Kamień księżycowy bardzo pomaga przy wzmocnieniu działania mikstur. Wystarczy szczypta dodana do napoju, żeby umocnić jego właściwości. Dodatkowo bardzo chętnie używany w eliksirach miłosnych na swoje unikatowe właściwości o których właśnie wspomniałeś. Z tego względu mieści się w obu kategoriach eliksirów psychologicznych. Bardzo dobrze, skarbie - i jego obdarzyła uśmiechem. Po wymianie informacji, ponownie skorzystała z różdżki i przywołała przygotowane pakiety składników wraz z niezbędnymi przyborami.
- Przyszedł czas na odrobinę praktyki. Rozpoczniemy od obróbki składników, a konkretnie od krojenia, szatkowania i tarcia. Gdy skończycie, każdy element umieszczacie w osobnym pojemniku, żeby łatwiej można było zorientować się co i gdzie się znajduje. To wy wybieracie składniki, zgodnie z waszym przeczuciem i wiedzą, żeby później móc je wykorzystać w eliksirze, jaki będzie chcieli uwarzyć. Możecie wybrać wśród tych podanych na tablicy - machnęła jeszcze raz różdżką i na tablicy pojawiła się konkretna lista z samymi nazw wywarów. - W razie gdybyście sięgnęli po składniki, których nie wykorzystacie to nic się nie martwcie, nie zmarnują się. A gdyby były pytania to również służę pomocą. Tylko pamiętajcie, na razie samo krojenie, szatkowanie lub tarcie. Nic więcej. Jeśli dany składnik wymaga od was innych czynności to odłóżcie go na bok.



Zadanie składa się z dwóch części.

Pierwsza Część
Po pierwsze, oto lista eliksirów, z których można wybrać jeden na głowę. Zaznaczacie w poście, co wybieracie. Każde z was będzie warzyło eliksir samodzielnie w swoim kociołku, nawet jeśli wybierzecie tę samą miksturę. Ale nie ma problemu, żeby rozmawiać i się konsultować.

LISTA DOSTĘPNYCH ELIKSIRÓW:
wszystkie są traktowane jako eliksiry z poziomu zaawansowanego, nie licząc eliksiru spokoju, ale jeśli ktoś chce żeby był trudniejszy do uwarzenia to może uznać, że to wzmocniona wersja z dodatkowym składnikiem.

1. Iskrzący Roztwór
2. Eliksir Dodający Wigoru
3. Eliksir Spokoju
4. Eliksir Fantazja Flirtowania

Po drugie, wybieracie spośród niżej podanych składników te, które myślicie, że wam się przydadzą i będziecie chcieli ich użyć. Dodaję małą podpowiedź, żeby wam to ułatwiło zadanie. Składniki podałem w liczbie pojedynczej, ale oczywiście ogółem jest ich więcej. Może być tak, że nie wykorzystacie całego składnika tylko jakieś poszczególne jego elementy.
Przykładowo nie cały ślaz a jedynie jego łodygi, etc.

Kamień księżycowy (różne rodzaje - szary, biały, brzoskwiniowy, niebieski) - właściwości uspokajające, łagodzące, wspomagające, emocjonalne, rozwojowe
Salamandra - właściwości rozbudzające, ogrzewające
Śluz gumochłona - właściwości emocjonalne, uspakajające, utrwalające, rozjuszające
Śledziona nietoperza - właściwości trujące, transmutacyjne
Ślaz - właściwości transmutacyjne, ochronne
Pazur gryfa - właściwości pobudzające, otrzeźwiające
Ciemiernik - właściwości kreatywne, transmutacyjne, lecznicze
Płatek róży - właściwości emocjonalne, pobudzające, kreatywne
Kolec róży - właściwości toksyczne, kreatywne, otumaniające
Lawenda - właściwości uspokajające, lecznicze, emocjonalne, pobudzające
Róg jednorożca - właściwości lecznicze, uspokajające
Korzeń imbiru - właściwości rozweselające, pobudzające, wspomagające
Granat - właściwości rozbudzające, wspomagające
Kolec jeżozwierza - właściwości transmutacyjne, uspokajające
Waleriana - właściwości uspokajające, usypiające, emocjonalne, wspomagające
Mięta pieprzowa - właściwości wzmacniające, pobudzające, oczyszczające, odprężające, uspokajające
Ogon jednorożca - właściwości utrwalające, odblokowujące
Pancernik - właściwości uspokajające, oczyszczające, pragmatyczne
Pijawka - właściwości transmutacyjne, emocjonalne, blokujące
Figa abisyńska - właściwości pobudzające, transmutacyjne
Skacząca bulwa - właściwości odblokowujące, kreatywne
Stokrotka - właściwości ochronne, transmutacyjne

Druga Część
Zajmujecie się krojeniem/szatkowaniem/tarciem wybranych składników. Na każdy wybrany składnik, który chcecie poddać takiej obróbce, wykonujecie rzut k20, ale z uwagi, że macie poziom zaawansowany z zielarstwa/eliksirów to macie ode mnie +2 do rzutów.

1-7 - coś poszło wyraźnie nie tak jak powinno. Składnik nie wygląda najlepiej, a sporo z niego nadaje się do śmieci a nie do kociołka.

8-14 - nie jest najgorzej, ale przy okazji się skaleczyłeś/aś i teraz musisz zadbać o to, żeby nie nabrudzić wokoło krwią. Poradź sobie sam lub skorzystaj z pomocy nauczycielki, która jest gotowa użyczyć ci swoich umiejętności lub przyjemnego eliksiru leczącego.

15-20 - pięknie przygotowany składnik do użycia w jakimś wywarze. Odette jest zachwycona twoją precyzją.

@Curtis Howell @Silvaria Nassari
[Obrazek: tuINYHj.gif]

Strawberries, cherries and an angel's kiss in spring
My summer wine is really made from all these things
Take off your silver spurs and help me pass the time
And I will give to you summer wine
Odpowiedz
#9
olabogazapomniałamofabule :o
(jeśli można to rozbijam pierwszy etap na dwa posty)

Kamień księżycowy
Rzut d20+2: 12 +2 = 14


Ciemiernik
Rzut d20+2: 4 +2 = 6


Kolec jeżozwierza
Rzut d20+2: 6 +2 = 8


Krojenie, szatkowanie lub tarcie. Got it. To nie może być takie straszne? Lubiła eksperymentować, więc propozycja nauczycielki przypadła jej do gustu. Postanowiła wybrać eliksir spokoju i wzmocnić go dodatkowym składnikiem. Nie był on jej obcy, więc z reguły wiedziała jakich składników potrzebuje, a to, czego nie wiedziała - uzupełni używając logicznego myślenia.
- Wszystko jasne Pani profesor- oznajmiła z uśmiechem i rozpoczęła poszukiwania odpowiednich składników. Plan był prosty: zebrać wszystkie potrzebne składniki, obrobić te, które może i czekać na dalsze instrukcje. Miała nadzieje, że nie będzie musiała stworzyć eliksiru z pamięci. O ile Silvaria jest bardzo pamiętliwą osobą, tak przepisy na eliksiry woli trzymać w podręczniku, do którego zawsze ma dostęp, a nie zapychać swoją pamięć. Z drugiej strony eksperymentując może utworzyć zupełnie inny eliksir, niekoniecznie skazany na całkowitą klapę.
- Co będziesz tworzyć? - zagadała krukona nie odrywając wzroku od szafki ze składnikami. Kamień...kamień… kamień księżycowy. Eureka. Włożyła pierwszy zdobyty składnik do koszyczka. Chwilę później wypatrzyła ciemiernik i kolec jeżozwierza.
- Hm.. przysięgam, że gdzieś przed chwilą widziałam róg jednorożca. Nie widziałeś go może? - stanęła na palcach zaglądając na najwyższą półkę. Nassari nie należała do najniższych osób, a i tak wszelkie składziki w Hogwarcie ją pokonywały i w efekcie zmuszona była albo podskakiwać, albo używać accio i modlić się, że żaden słoik nie spadnie jej na głowie w efekcie "pozaklęciowym". Już raz rozlała całą krew salamandry na swoje nowe buty, gdy używała zaklęcia przywołującego inny składnik.
Gdy zgromadziła już podstawowe składniki, sięgnęła również o walerianę i lawendę. Tak, aby dodać eliksirowi odpowiedniego kopa.

@Curtis Howell
Just walking away from your drama

[Obrazek: tumblr-61cc7ea76462d35dad0e834147a4675a-...14-400.gif]
Odpowiedz
#10
Mój wybór padł na Eliksir Dodający Wigoru

Salamandra
Rzut d20+2: 20 +2 = 22


Pazur gryfa
Rzut d20+2: 14 +2 = 16


Granat
Rzut d20+2: 10 +2 = 12



Miał wrażenie, że zgubił się labiryncie własnych myśli, ale pani profesor swoją wypowiedzią rozwijała jego wszelkie wątpliwości; najwyraźniej jego szare komórki, chociaż przyćmione przez tabletki, nadal dawały z siebie wszystko. Wykrzesał z siebie odrobinę udawanego entuzjazmu i podszedł do kredensu, w którym przechowywana potrzebne ingredienty. Dopiero później zerknął przez ramię na tablice, żeby zapoznać się listą zamieszczonych tam eliksirów; jego wybór padł na eliksir dodający wigoru. Przydało mu się, gdy będzie w środku nocy walczył z notatkami i przyswajał sobie materiał do egzaminów. Ogólnie rzecz biorąc jego koncentracja wołała o pomstę do nieba, o czym świadczyła reakcja Howella na słowa Nassari. Niemal podskoczył, jakby zobaczył ducha i w ramach odruchu bezwarunkowego przejechał dłonią po włosach.
- Eliksir dodający wigoru, a ty? - zaciekawił się, zerkając na Ślizgonkę, która zdecydowanie nie wyglądała jak jeden z upiorów. Posłał do niej lekki uśmiech, kiedy próbował w głowie odtworzyć receptę na rzeczony eliksir.
Salamandra. Nie chciał mieć do czynienia z żywym żyjątkiem i całe szczęście nie musiał. Potrzebował tylko jej krwi, którą znalazł obok podobnych substancji.
Pazur gryfa. Zgarnął jeden egzemplarz dla siebie i wtedy tez usłyszał pytanie Silvy.
- Proszę bardzo - wręczył jej róg jednorożca, który leżał nieopodal pazurów gryfa. Zgarnął jeszcze kilka granatów, z których będzie musiał wycisnąć sok. Zgarnął jeszcze kawałek kamienia księżycowego, żeby wzmocnić efekt oraz korzeń imbiru, po czym po - pomóc ci w czymś jeszcze? - wrócił na swoje miejsce, no chyba, że Silvy potrzebowała go do czegoś.

@Silvaria Nassari
[Obrazek: lHXf3pA.gif]
We live, we love, we lie
Odpowiedz
#11


Episkey
Rzut d100: 25


Róg jednorożca
Rzut d20+2: 5 +2 = 7


Jak rycerz w lśniącej zbroi, przybył jej zbawiciel z rogiem jednorożca. Świetnie. Uśmiechnęła się do chłopaka i podziękowała mu skinieniem głowy.
- Ja zajmę się eliksirem spokoju. Jak zacznie się szaleństwo egzaminowe, będzie mi potrzebny - odpowiedziała, chociaż prawda była taka, że nie raz rozpoczynała dzień od paru kropel eliksiru do herbatki. Tak na dzień dobry, aby żaden głupi gryfon nie zdążył jej popsuć humoru. Reszta przedstawionych eliksirów nie była, aż tak zachęcająca. Wigoru nie chciała sobie dodawać, a eliksir flirtowania był jej całkowicie zdatny, bo radziła sobie odpowiednio bez niego. Jedynie iskrzący roztwór wzbudził jej ciekawość. Nie była do końca pewna jego efektu, więc postanowiła podejść do tematu bezpiecznie i wybrać eliksir spokoju.
- Nie, wszystko już mam. Dzięki - uśmiechnęła się delikatnie i ruszyła do swojego stanowiska. Przygotowania składników rozpoczęła od tych podstawowych.
Kamień księżycowy ścierała powoli na tarce, aczkolwiek zamiast konsystencji drobnego pyłu, pojawiły się od czasu do czasu większe grudki. Jeszcze gorzej było z kolcem jeżozwierza. Efekt ten zaczął nerwowo działać na Silvarię. Próbowała wyłapać większe granulki, ale świeżo starty pył prawie że parzył po dotknięciu. Pod wpływem nerwów dziewczyna przejechała opuszkami palców po tarce co skutkowało małymi rozcięciami.
- Kanker - syknęła cicho pod wpływem bólu. Jak przeklinać to tylko po afrykańsku. Automatycznie polizała ranę. Nic wielkiego się nie stało, nie umrze jeszcze, więc na ten moment postanowiła zignorować rozcięcie, co jakiś czas liżąc ranę.
Następnie zajęła się kolejnym składnikiem- rogiem jednorożca. Kolejna rzecz do sproszkowania, genialnie. Efekt przygotowania był coraz gorszy. Nie nadawała się do ścierania na tarce. A przynajmniej na tej tarce, która ewidentnie musiała być zaklęta kostkikurwabenc. Poza grudkami, w proszku znalazła się również krew, która już płynęła ciurkiem po żelaznej tarce i skapywała do miseczki. Tym razem nie mogła już zignorować rany, ale szybciej umarłaby z wykrwawienia niż poprosiła o pomoc Panią profesor. Nie jest małym bobsam, aby prosić o chuchanie i całowanie skaleczenia, bez znaczenia jak bardzo jest głębokie. Wyjęła różdżkę i skierowała ją dyskretnie na krwawiącą dłoń.
- Episkey - szepnęła. Jak zwykle nie mogła liczyć na to, że różdżka ją posłucha. Nic, a nic się nie stało, a krew zaczęła już skapywać na podłogę. Ślizgonka ukryła rękę na tyle, aby nauczycielka nie mogła zauważyć rany.
- Howell… mam prośbę. - zaczęła niepewnie, a gdy chłopak zareagował na jej słowa - wskazała na cieknącą krew. - Nie rzuciłbyś szybkim Episkey?

@Curtis Howell
@Odette Kennedy - staram się ukryć potok krwi
Just walking away from your drama

[Obrazek: tumblr-61cc7ea76462d35dad0e834147a4675a-...14-400.gif]
Odpowiedz
#12
Episkey
Rzut d100: 66


Róg jednorożca
Rzut d20+2: 17 +2 = 19


Przygotowanie i krwi salamandry, i pazury gryfa do użytku nie stanowiło dla Howella żadnego wyzwania; spisał się wręcz podręcznikowo i wyjątkowo nie mógł sobie nic zarzucić. Gorzej poszło mu z granatem, ale tutaj akurat zdecydował się nadprogramową aktywność, za co został ukarany. Gdyby nie zmrużył powieki, sok trysnąłby mu do oka. Brawo, Curt.
Nie śledził poczynania Silvy, zbyt zajęty własnymi zmaganiami z ingredientami, toteż nie wiedział, że potrzebowała szybkiej interwencji, by nie stanąć oko w oko z zatroskaną pani profesor. Dopiero, tradycyjnie można rzecz, jej głos zasygnalizował, że mierzyła się z problemem, z którym nie potrafiła uporać się sama. Wzrok natychmiast powędrował w tamtym kierunku, a prawa dłoń instynktownie znalazła się przy różdżce. Nie władał nią biegle; w zasadzie magiczne umiejętności często wymykały mu się spod kontroli, na co zostało wyczulone grono pedagogiczne, ale chęć niesienia pomocy, jaka się w nim zaległa, była silniejsza od zdrowego rozsądku, dlatego też bez chwili namysłu wystosował na jej dłoni w pełni werbalne, aczkolwiek dyskretnie wyszeptane "episkey". Magia medyczna zdecydowanie nie była jego konikiem, ale miała luźny związek z zaklęciem umysłu, więc liznął podstawy.
- Lepiej? - zapytał, bo z tego punktu obserwacyjnego nie widział czy pomógł, czy zaszkodził, a może jedynie się ośmieszył? - Ten róg jednorożca jest już do niczego - prześlizgnął wzrokiem po jej stanowisko pracy, gdy wlała w niego trochę głupiej nadziei, że nie jest przypadkiem beznadziejnym. Bez słowa opuścił swoje stanowisko, by wrócić z nowym fragmentem rogu. Wręczył go SIiv. - Spróbuj jeszcze raz, tym razem trzymaj palce z dala od oczek tarki - nie, to nie była złośliwość z jego strony. Nie był ani perfidny, ani cyniczny, przemawia przez niego wyłącznie troska o stan dłoni Silvy, które były w zasadzie niezbędne do przygotowania magicznych rytuałów, a przecież właśnie tym oboje się zajmowali po godzinach.

@Silvaria Nassari
[Obrazek: lHXf3pA.gif]
We live, we love, we lie
Odpowiedz
#13
Obserwowanie w ciszy pracy uczniów było dla Odette cenną lekcją i możliwością, żeby zapoznać się z ich umiejętnościami w zakresie rozumienia otrzymywanych poleceń i działań z ingredientami. Po upewnieniu się, że wiedzieli jak mają dalej działać, zajęła miejsce przy biurku, rozrysowując sobie poszczególne uwagi na temat i Silvy i Curtisa. Byli na naprawdę obiecującym poziomie plus podobało się to czarownicy, że nie bali się ze sobą rozmawiać i wymieniać informacjami. Dodała im po plusie, wiedząc, że nie było szans na dodatkowe punkty w ramach tego spotkania. Jak dla niej wielka szkoda, ale co zrobić, gdy tak głosił szkolny regulamin? Może powinna pomyśleć o innej nagrodzie? Wyłapując, po co sięgali, nauczycielka odhaczyła właściwe mikstury. Dodatkowo rozważała jeszcze możliwości ulepszenia swoich zajęć, żeby uczniowie czuli się na nich lepiej, mogąc w pełni korzystać z danych im opcji. Dostrzegając pewne poruszenie, zdawała sobie sprawę, że przy tego typu operacjach dochodziło do różnych wypadków, Odette postanowiła podejść i się zorientować w sytuacji.
- Coś się stało? Potrzebujecie z czymś pomocy, skarby? - z troską przesunęła brązowym wzrokiem po ich twarzach. Kątem oka wyłapała też trochę krwi w jednym z naczyń. - Gdyby któryś ze składników nie chciał z wami współpracować, możecie także sięgnąć po jeden z zamienników. Dodać więcej kolców jeżozwierza lub odrobinę wyciśniętego śluzu gumochłona. Chciałam właśnie zaproponować przejście do wyciskania, zgniatania przypalania, zalewania i duszenia. Te ostatnie szczególnie ułatwiają pracę w ramach warzenia. Ale oczywiście możemy to pominąć i możecie jeszcze przećwiczyć krojenie, tarcie i szatkowanie. Następnie przeszlibyśmy do standardowego tworzenia eliksirów, w czym będę działać wraz z wami, o ile nie będzie was to rozpraszać. Pomyślałam, że byłoby to odprężające włączyć się do działania. Jak myślicie? A może chcielibyście zaproponować, co mogłabym stworzyć w ramach naszego spotkania?
Bez zbędnych słów komentarza sięgnęła po różdżkę i każdemu z nich wyczarowała po chusteczce, niezależnie od udzielonych przez nich odpowiedzi. Dostrzegając nadprogramową walerianę i lawendę, uśmiechnęła się delikatnie.
- Bardzo dobrze. Widzę, że nie muszę niczego dodawać, bo wiesz czego chcesz - pochwaliła uczennicę, zanim zwróciła się do Curtisa. - Skarbie mały, gdybyś potrzebował umocnić efekt, użyj więcej soku z granatów z dodatkiem uduszonego korzenia imbiru i z odrobiną porządnie zgniecionej mięty pieprzowej. Ale wtedy trzeba będzie uważać bardzo mocno z dawkowaniem i absolutnie zadbać o zdrowy, porządny sen.
Decydowanie o tym, co zrobią, pozostawiła im. Zbliżali się powoli do najważniejszej części tego spotkania. Odette w międzyczasie zajęła się dyktowaniem gąbce i kredzie nowych poleceń, zapisując wskazówki do wybranych przez uczniów eliksirów.
- Pamiętajcie też o możliwości zadawania pytań. Z chęcią usłyszę też o ewentualnych uwagach i propozycjach.
Może i była opiekunką jedynie jednego domu w Hogwarcie, ale odczuwała przywiązanie do każdego, kto wykazywał ponadprzeciętne zainteresowanie eliksirami. Niezależnie od tego, co wiedziała i słyszała, każdego zamierzała traktować sprawiedliwie. Przynajmniej próbowała, bo w praktyce różnie potrafiło to wychodzić.



Zadanie składa się ponownie z dwóch części. Jeśli decydujecie się ponownie na czynności podane w poście wcześniej to stosujecie się do tamtej rozpiski. Od następnego posta zajmiemy się już warzeniem. W razie problemów piszcie do mnie śmiało, szczególnie gdyby coś miało okazać się niejasne.

Jeśli przy którymś z poprzednich rzutów mieliście 15-20 to możecie sobie dodać do dowolnego rzutu +2.

Pierwsza Część
Tak jak wyżej, wybieracie interesujące was składniki do sporządzenia wybranego eliksiru.

Druga Część
Zajmujecie się wyciskaniem/zgniataniem/przypalaniem/zalewaniem/duszeniem wybranych składników. Na każdy wybrany składnik, który chcecie poddać takiej obróbce, wykonujecie rzut k20, ale z uwagi, że macie poziom zaawansowany z zielarstwa/eliksirów to macie ode mnie +2 do rzutów.

1-6 - składnik został całkowicie zniszczony, uciekł ci i teraz nie wiesz, gdzie się znajduje lub też za długo czasu zajęła ci obróbka, co skończyło się nagłym zgniciem lub pokrycie się pleśnią ingredientu.

7-16 - osiągnięto połowiczny sukces, ale przypłaciłeś/aś to mokrą twarzą i ubraniami lub podpaleniem. W razie 3-krotnego wyrzucenia tego wyniku zaczyna cię swędzieć całe ciało i pojawiają się zielone bąble.

17-20 - doskonałe wywiązanie się z zadania, co sprawiło, że następna obróbka wychodzi ci z dziecinną łatwością (+2 do rzutu do pracy przy kolejnym składniku).

@Curtis Howell @Silvaria Nassari
[Obrazek: tuINYHj.gif]

Strawberries, cherries and an angel's kiss in spring
My summer wine is really made from all these things
Take off your silver spurs and help me pass the time
And I will give to you summer wine
Odpowiedz
#14
Proszenie o pomoc nie przychodziło jej łatwo. Czy to duma, uprzedzenie czy zbyt wygórowane ambicje, coś blokowało ją przed szukaniem pomocy wśród rówieśników. Pytanie profesorów lub osób bardziej doświadczonych było dużo łatwiejsze, ponieważ widziała w tym rozwój. Polegnięcie w rzuceniu prostego, medycznego zaklęcia? I to dwa razy? O nie, nie, nie, to nie powinno się wydarzyć. I gdyby tylko nie groziło jej wykrwawienie na oczach profesorki, pewnie radziłaby sobie sama z rozcięciami.
- Dziękuje. - odpowiedziała z ulgą czując jak skóra na palcach powoli zaczyna się goić. Natychmiast chwyciła za kawałek szmatki i starła wszelkie pozostałości krwi. To znaczy tę, która dała radę, bo jak Curtis dobrze zauważył - starty róg jednorożca posiadał już różową barwę i nadawał się do wyrzucenia. - Masz rację. Jeszcze raz dziękuje. Najchętniej zrzuciłabym winę na zaklętą tarkę. Nie zdziwiłabym się jakby Owens mieszał w tym palce - zachichotała pod nosem. Starcia między nią a gryfonem podczas eliksirów były już na porządku dziennym. Chyba weszło im w nawyk uprzykrzanie sobie życia, co czasami przynosiło zabawne efekty. Z każdym kolejnym wybrykiem podchodziła coraz luźniej do tej utworzonej tradycji.
- Nie, nie, jeszcze nie Pani profesor - odpowiedziała pośpiesznie. Pojawienie się przy niej profesor postawiło ją na paluszkach. Ogarnęła wzrokiem swoje stanowisko pracy chcąc sprawdzić czy jakieś oznaki krwi nadal są widoczne. - Znaczy, chyba nie wyszedł mi róg jednorożca, ale postaram się to zaraz naprawić.
Chwyciła za miseczkę z rogiem i przesunęła ją bliżej siebie. Efekt swoich dzisiejszych prac wyobrażała sobie zupełnie inaczej. Czyżby los był przeciwko niej?
- Jak najbardziej Pani Profesor. Po to tutaj jesteśmy, aby jak najbardziej wykorzystać Pani wiedzę -jak podlizać się, to tylko ze smakiem. Zresztą nie chodziło tutaj o polepszenie relacji między nią, a prof.Kennedy. To, co powiedziała, było 100% prawdą - pojawiła się na zajęciach, aby nauczyć się czegoś nowego i poszerzyć swoje umiejętności. Dodatkowo mogła poznać bliżej Curtisa, co ułatwi ich pracę na kółku magii rytualnej. Same plusy.
- Pani Profesor, właściwie mam pytanie.Czy jest silniejsza wersja eliksiru słodkiego snu? I czy taka osoba podczas snu, nadal się starzeje?
Temat ten interesował ją już od dawna i próbowała przeszukać dział zakazany, ale jedyne co udało jej się znaleźć to czarno magiczne eliksiry, które kończyły się raczej nieprzyjemnym efektem dla ofiary eliksiru.

@Curtis Howell
@Odette Kennedy
Just walking away from your drama

[Obrazek: tumblr-61cc7ea76462d35dad0e834147a4675a-...14-400.gif]
Odpowiedz
#15
Rok szkolny 2019/2020


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości